IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
liczba postów : 12

PisanieTemat: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Pią Sie 10, 2012 7:36 pm

Dzisiejszy dzień nie różnił się niczym od poprzednich. No może jedynie tym, że Ryan
był nieco bardziej znudzony niż zwykle. W końcu nie jest człowiekiem, który z uśmiechem na twarzy akceptuje monotonny bieg życia. Stała praca. Żona. Domek z ogrodem i cała gromadka dzieci, które i tak za kilka lat odwrócą się od zatroskanych rodziców i wyniosą się na swoje, zostawiając staruszków bez grosza. Taka kolej rzeczy nie zachwycała Haynesa. Zdecydownanie nie. On wolał swojego starego Chevroleta, panienki na jedną noc i zimną whisky, która z łatwością polepszy jego humor w każym możliwym momencie. No tak. Zupełnie jak jego ciotka, której dawniej szczerze nienawidził.. A teraz? Aktualnie jest jednym z jej uczniów, który z uśmiechem na ustach wspomina wspólne chwile i porady od tej samolubnej osoby. Teraz nie trzyma go nic. Nawet filmy, nad którymi czuwa niczym ojciec nie bawią go tak samo jak na początku. No chyba, że główna aktorka bądź szanowny pan ogier jakoś stracą swoje szanse w oczach Ryan'a i będzie mógł ich bezlitośnie zwolnić. O tak. To z pewnością jest jego ulubionym przywilejem. Sprawianie ludziom przykrości i podbieranie pięniędzy sprzed ich chciwych twarzyczek, które z pewnością nie
są w stu procentach naturalne. Na samą myśl o zniszczeniu czyjejś szansy mężczyzna złowieszczo się uśmiechnął, popijając jakiś zimny trunek prosto z metalowej piersiówki, mocno zaciskając przedmiot w dłoni. Jednakże jego spokój nie potrwał długo. Leżąc na skrawku metalu wychwycił czyjeś kroki albo raczej stukot szpilek, które zbliżały się w jego stronę. W jednej chwili zerwał się z miejsca, na którym leżał i podciągnął się na tyle, by zweryfikować tajemniczą towarzyszkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Pią Sie 10, 2012 8:14 pm

Czyżby prawie każdy pracownik Redland nie planował w najbliższym czasie zakładać rodziny? W sumie to nawet z etycznego punktu widzenia, bardzo poprawne. Ines coś o tym wiedziała. Jej matka była przecież brazylijską aktorką i mimo, że nie grywała notorycznie w filmach erotycznych, to w niektórych brała udział w scenach łóżkowych. Kiedy dziecko, oglądając powtórki seriali, albo jakieś filmy dozwolone od lat szesnastu, natrafia na film z udziałem swojej matki, która pod sam koniec bzyka się z głównym bohaterem, to ma skrzywiony pogląd na świat. Bynajmniej do momentu kiedy dorasta i już rozumie, że to była tylko i wyłącznie gra, że to tylko na potrzeby jakiejś durnej produkcji. Carreira coś takiego przeżyła w wieku jedenastu lat i poważnie wkurzyła się na Juanitę. Była nawet gotowa powiedzieć o tym swojemu ojcu, który doskonale wiedział z czym wiąże się aktorstwo. Dopiero kiedy trochę podrosła zrozumiała. Więc Ines nie chciałaby nigdy żeby jej pociecha natrafiła na jakikolwiek film z jej udziałem, w którym podczas gry uprawiała seks z jakimś innym aktorem. Dlatego nie planowała dzieci. Bez nich życie wydawało się prostsze, a jeżeli kiedyś wpadnie, no to trudno.
Dlaczego pojawiła się na dachu? Po pierwsze musiała zapalić. Pokłóciła się ze scenografem o kilka dekoracji, których nie potrafił dobrze wykonać. Kiedy pojawiła się na górze, sam widok przyprawiał ją o dreszcze, ale trzęsła się z nerwów. Zawsze tak miała jak się zdenerwowała, nosiło ją i nie potrafiła przezwyciężyć głodu nikotynowego. Obserwowanie panoramy Rio i szlug w ustach, to jedyne czego potrzebowała w tamtym momencie. Jednak kilka głębokich zaciągnięć i zaczęła normalnie funkcjonować. Nawet dostrzegła obecność innego człowieka!
- Picie w godzinach pracy... To jest to. - wypaliła bezpardonowo. Po takiej awanturze też chętnie by coś chlapnęła, ale nie mogła. Musiała podpisać jakiś ważny kontrakt przy facetach w garniakach. Z miejsca wyczuliby od niej zapach alkoholu. Wciąż chodziła, stukając szpilkami i paląc papierosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
liczba postów : 12

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Pią Sie 10, 2012 8:50 pm

No tak. W końcu osoby pracujące w branży pornograficznej nie mają tak dobrej reputacji jak rozchwytywani prawnicy czy bezbłędni lekarze z idealnym życiem, więc trudno byłoby nawet otrzymać krztę szacunku od rodziców dzieci, z którymi przyjaźnią się twoje pociechy. Te oskarżające spojrzenia nieznajomych, którzy próbują zabić Cię wzrokiem ze względu na zawód, który jest tylko i wyłącznie twoją pracą. Może i Ryan nie jest męską gwiazdą porno ani szczupłą aktorką z ogromnym, silikonowym biustem, ale zna dwulicowość ludzi, którzy słysząc o takiej, a nie innej robocie znajomego... Po prostu biorą nogi za pas i znikają czym prędzej z jego życia, bo zarabianie na życie ciałem to przecież szaleństwo, ot co. Jednakże każdy ma własne zdanie na ten temat i nie ma co się wykłócać z tak pochopnymi ludźmi...
Kiedy mężczyzna ujrzał znajomą twarz, mimowolnie zsunął się z powrotem na swoje miejsce odpoczynku. Nie uśmiechnął się na jej widok. Nawet się nie wzruszył. Taki już był. Nigdy nie czuł respektu do szefów i reszty pracowników, ponieważ promował równouprawnienie dla wszystkich zawodów. W każdym bądź razie, wrócił do wcześniej wykonywanej czynności. Leżał na jakiejś metalowej blaszce, która została tutaj jeszcze z poprzedniego remontu, a jego noga niechlujnie opierała się o grunt. W sumie nie obchodziło go co jest pod nim. Przecież mógł w końcu zrelaksować się po długim dniu, który zapewnili mu nowi pracownicy redland. Ostatnio namnażają się w nieskończoność, ale cóż. W końcu firma promienieje i wiadomo, że z czasem również się rozrasta.
- Huh - westchnął, pokazując jej swoje znudzenie, po czym teatralnie przewrócił oczyma.
- Poczęstowałbym Cię, ale nie chciałbym żeby twoje sztuczne cycki oklapły. W końcu zaczął się sezon na pornosy i ktoś musi zgarniać główne role - mruknął złośliwie, przybierając jeden ze swoich cwaniaczkowatych uśmieszków. Nie zależało mu na uprzejmości. Nie bardzo. Szczególnie po ostatnim wybryku Ines, który kosztował go spędzaniem całej nocy w swoim własnym towarzystwie. Był wtedy zupełnie sam, dziwiąc się jej poczynaniom... Wiedział, że chce się z nim w coś bawić, ale trudno było ją rozszyfrować. Naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Pią Sie 10, 2012 9:28 pm

Jak banalnie jest zniszczyć ego faceta, który uważa się za gorący towar... Wystarczy jedna seksowna dziewczyna, która nie da się zaciągnąć do łóżka za jednego drinka i mamy gotowego focha ze strony takowego mężczyzny. Taki właśnie był Ryan Haynes, kierownik produkcji, w jej świecie znany jako złośliwy skurczybyk, który jest bardziej rozkapryszony niż niejedna nastolatka.
Możliwe, że pamięć go zawodzi, ale nie obsadził jej w głównej roli jednego z dobrych filmów i dlatego Ines tak go nie trawi. Widocznie nie zna się na fachu jaki wykonuje, skoro stwierdził, że jej CV jest słabe, podobnie do jej gry aktorskiej. Normalnie w tamtej chwili miała ochotę przywalić mu w tą przystojną mordkę, albo go opluć i wyjść z tamtego gabinetu. Zamiast tego postanowiła sobie, że pokaże mu namacalne dowody tego, iż jest bardzo dobrą aktorką. I oczywiście posiadała takie dowody w postaci paru nagród i Oscara, z którego była cholernie dumna.
Zaciągnęła się ponownie papierosem i wypuściła dym bokiem ust. Tekst mężczyzny o sztucznych cyckach bardzo ją rozbawił, ale zdusiła w sobie śmiech i tylko posłała mu ironiczny śmieszek.
- Pudło. Niby z Ciebie taki hart na dupy, a najwidoczniej nie widziałeś nigdy sztucznych piersi. Zamiast chlać na dachu, idź lepiej rwać kolejne aktoreczki z Redland. - oczywiście, że miała mu zamiar odpowiadać w ten sam sposób. Ripostowanie tekstów naburmuszonych typków wcale nie wymagało wielu umiejętności, które notabene dziewczyna posiadała. Dopaliła papierosa, rzuciła go na ziemię i zgasiła niedopałek butem. Wzrokiem powróciła do bruneta. - Może w końcu jakaś Ci da, bo ostatnio taki niewyżyty chodzisz. - westchnęła zrezygnowana, kręcąc z politowaniem głową. Tak bardzo było jej przykro, że Ryan sobie wtedy nie poużywał. Urońmy łzę współczucia, albo wyślijmy smsa o treści: "pomagam". Na takie tanie chwyty mógł łapać jakieś kretynki, ale nie ją. Była sprytniejsza niż mogło mu się wydawać i bynajmniej nie sypia z facetami, którzy wcześniej stwierdzili, że jej talent aktorski jest mierny. Dupek, nie rozumiał gry, którą prowadziła. Najwidoczniej jeszcze lepszą aktorką była w życiu prywatnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
liczba postów : 12

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Pią Sie 10, 2012 10:01 pm

Równie banalne jest rozzłoszczenie aktorki nieprzyjęciem jej do jakiegoś przeciętego filmu pornograficznego z równie banalną fabułą, co i obsadą. Skoro Ines byłą tak dobra jak mówiła, chyba nie powinna przejmować się pojedynczym odrzuceniem ze strony jej niedoszłego szefa. Przecież biznes to biznes i nie powinno się mieszać go z życiem prywatnym. No chyba, że kobieta faktycznie jest na tyle zdesperowana, by nie przespać się z samym Ryan'em Haynes'em, który w tej branży ma prawdopodobnie więcej kontaktów niż włosów na głowie - dodając fakt, że ma ich całkiem sporo. Ale cóż. Niech jej będzie. Skoro zgrywa cnotkę, niech bawi się dalej. Kolega chętnie popatrzy.
- Hm. Może właśnie dlatego kilka lat temu odrzuciłem twoją kandydaturę do roli - zauważył lekceważąco, upijając trochę alkoholu z piersiówki - Nie sądzisz, że w tym wieku to już czas, by twoje piersi się pojawiły? - mruknął na leżąco, uśmiechając się złośliwie od ucha do ucha. Teraz już przyjął pozycję bojową. Droczył się z nią. Uwielbiał pyskate kobiety, a panna Carreira idealnie zasługiwała na takie miano. Potrafiła walczyć o swoje.. Nie powiem, że nie. Chociaż miał nadzieję na jakiś szybki policzek, po jego wcześniejszej uwadze na temat piersi towarzyszki, ale cóż. Czasem musi obejść się szkód fizycznych na jego nieskazitelnej buźce, he.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   Sob Sie 11, 2012 11:19 am

Obsada tego filmu była banalna, bo najwidoczniej Haynes nietrafnie dobierał aktorów do ról. Co do fabuły można by się sprzeczać, ale dla Ines liczył się fakt, że jej nie przyjął, bo miał taki kaprys. Nie dlatego, że jej CV nie było dobre, nie dlatego, że była złą aktorką. Zrobił to, bo miał gorszy dzień i musiał ją tylko wkurzyć. Pierwszy i ostatni raz poszła sama starać się o jakąś rolę.
Później zwyczajnie siedziała na swoim zgrabnym tyłeczku i to ludzie przychodzili do niej z propozycjami ról. Możliwe, że Ryan lubił kiedy inni się przed nim płaszczyli, podlizywali, robili wszystko, żeby chociaż ich zapamiętał. Chyba najbardziej kręciły to panienki, którym zabrał pracę sprzed nosa. Ależ musiał odczuwać wtedy satysfakcję z bycia sukinkotem.
- Jeżeli uważasz, że rozmiar sztucznych piersi aktorki jest wprost proporcjonalny do jej talentu aktorskiego, to gratuluję i życzę powodzenia w zatrudnianiu kolejnych pustych lal. - wywróciła teatralnie oczami, kładąc dłonie na swojej talii. Papieros pomógł i teraz stała przed mężczyzną całkowicie spokojna i opanowana. Do czasu, aż jej nie wyprowadzi z względnej równowagi. - Zaprzeczasz sam sobie. Przed chwilą twierdziłeś, że mam silikony, a teraz, że nie mam nic. Dogryzanie Ci nie wychodzi. Czyżbym aż tak Cię wkurzyła, tą odmową po bankiecie? - doskonale wiedziała, iż otwarcie się nie przyzna do swojej złości. Przecież z jego wyglądem może mieć każdą na jedną noc. Szkoda, że Ines nie jest każdą, która ma w głowie jeden cel: przespać się z kimś ważnym w wytwórni i dostawać za to super role i jakieś inne, poboczne profity.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta   

Powrót do góry Go down
 

Dach {Ryan Haynes & Ines Carreira} - sesja otwarta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wytwórnia :: .Wytwórnia-